Lotnicze gwiazdy

Flying Dragons Team

Swoją nazwę zawdzięczają smokowi spod wawelskiego grodu, który pluł ogniem, choć nie ma świadków na to, że jednocześnie latał.

Do Świdnika przylecą Flying Dragons Team, czyli grupa polskich pilotów latających na motoparalotniach. Ich pokaz to magiczny, podniebny spektakl złożony z pirotechniki i świateł zsynchronizowanych w rytm muzyki. Tym samym udowadniają, że nawet najmniejsze lotnicze maszyny, jakimi są motoparalotnie, potrafią stworzyć najbardziej spektakularne show.

fot. Sylwia Tylkowska

Marek Choim

Swoją przygodę z występami na pokazach lotniczych rozpoczął w 2013 roku. Jego akrobacyjne popisy miała okazję wielokrotnie podziwiać polska i europejska publiczność.

Warto również wspomnieć o samolocie, który pilotuje Marek Choim. To Extra 330SC, jedna z lepszych konstrukcji akrobacyjnych na świecie. Wersja, na której lata, jest samolotem jednomiejscowym, zaprojektowanym w taki sposób, by sprostać wyzwaniom najwyższej klasy akrobacji – Unlimited. Extra wyposażona jest w wytwornicę dymu, co zwiększa atrakcyjność pokazów. Na tym jednak nie koniec, Marek Choim wykonuje także swoje ewolucje podczas lotów nocnych, krzesząc ze swej maszyny miliony iskier, a tym samym budząc zachwyt wśród oglądającej go publiczności.

fot. Kris Skowroński

BushCat Demo Team

Słysząc dźwięk, który wydaje ta podniebna maszyna, moglibyście pomyśleć, że gdzieś w pobliżu przejeżdża rozpędzony pociąg. Kiedy jednak zaczniecie szukać wzrokiem sieci trakcyjnej, bardzo się zdziwicie. Nad wami będzie tylko niebo, a na nim limonkowy samolot. Okazuje się, że nie tylko pociągom towarzyszą charakterystyczne tony syreny kolejowej. Ten dźwięk usłyszymy także podczas przelotu samolotu BushCat.

Na Świdnik Air Festival, najpiękniejszym lotniczym show w Polsce, zobaczymy BushCat Demo Team. Pokazy tej drużyny wyróżnia nie tylko wyjątkowy, jak dla samolotów dźwięk, ale także dym i pirotechnika.

fot. www.facebook.com/budujemysamolot

AN-2 „Wiedeńczyk”

Nazwa samolotu wywodzi się od wydarzenia, które miało miejsce 1 kwietnia 1982 roku, kiedy to załoga An-2TD nr boczny 7447 wraz z rodzinami uciekła na jego pokładzie za żelazną kurtynę do Wiednia (stąd jego późniejsza nieformalna nazwa „Wiedeńczyk”). Wyprodukowany został w 1966 roku w zakładach lotniczych WSK PZL Mielec, a następnie 10 stycznia 1967 roku skierowany do służby w podkrakowskich Balicach, gdzie wykonywał zadania operacyjne na rzecz wojska, nosząc numer taktyczny 7447.

fot. www.wiedenczyk.pl

AeroSPARX

AeroSPARX to jedyny zespół na świecie, który łączy latanie formacyjne, akrobacje i nocne pokazy pirotechniczne. W skład brytyjskiego duetu wchodzi dwóch niezwykle doświadczonych pilotów: Guy Westgate i Rob Barsby.

Motoszybowce Grob 109b, na których latają, rozświetlają niebo całą feerią barw. Płynne, pełne wdzięku manewry i precyzja w locie to wizytówka AeroSPARX. Za dnia wykonują pokaz w formacji z akrobacjami powietrznymi, nocą błyszczą unikalnym pirotechnicznym pokazem sztucznych ogni.

fot. Zdzisław Kosenko / fotozdzich.pl

Jurgis Kairys

Jurgis Kairys to niezwykła postać. Urodził się w 1952 roku w Krasnojarsku na Syberii, dokąd władze radzieckie przesiedliły jego rodziców. Kiedy miał 6 lat wrócili na Litwę. Jurgis, już jako dziecko interesował się lataniem, obserwując samoloty latające w pobliżu jego domu. 

W 1973 roku Jurgis skończył Viborg Aviation Technics i uzyskał tytuł inżyniera płatowca. Rok później rozpoczął treningi akrobacji w Klubie Lotniczym w Kownie. Trzy lata później został członkiem elitarnej drużyny narodowej, a w 1984 roku ukończył Akademię Lotnictwa Cywilnego w Sankt Petersburgu, zostając pilotem inżynierskim.

Specjalnością Litwina są występy w klasie Freestyle, umożliwiającej wykonywanie w powietrzu ekstremalnych rewolucji. Niektóre, jak słynne „koło Kairysa” i „mała pętla” są właśnie jego autorstwa. Jako pierwszy pilot akrobacyjny na świecie, wykonał „cobrę” na samolocie napędzanym silnikiem tłokowym. To figura, nazywana też „krótką paradą” lub „manewrem zerowej prędkości”, polegająca na pionowym ustawienia sylwetki samolotu do góry, prostopadle do dotychczasowego kierunku lotu. Dokonał tego maszyną Su-31, jednym z najlepszych samolotów akrobacyjnych na świecie, który został skonstruowany przy jego udziale w biurze projektowym Sukhoi.

fot. Sławek Hesja Krajniewski

Fundacja Eskadra

Mateusz Strama i Bartosz Maciejczyk z Fundacji Eskadra to kolejni piloci, którzy dołączają do naszej festiwalowej rodziny. 4 czerwca duet będzie pilotował samoloty Lim-2 i SBLim-2. To niepowtarzalne statki powietrzne. Na całym świecie jest tylko kilka latających egzemplarzy tych statków powietrznych. Dwie z nich znajdują się w Polsce.

Lim-2 oraz SBLim-2, które będziemy mogli podziwiać podczas Świdnik Air Festival to maszyny, które produkowano w PZL Mielec, na bazie sowieckiego Mig-15. Obecnie to jedyne Migi-15 latające w Europie. Zawdzięczają to polskim pilotom, pasjonatom historii i lotnictwa, którzy doprowadzili do tego, by te samoloty nie przeszły jeszcze na lotniczą emeryturę. Na co dzień bazą Lim-ów jest lotnisko w Modlinie.

fot. Sławek Hesja Krajniewski

Bölkow Bo 105

Śmigłowiec Bölkow Bo 105 to absolutna legenda lotnictwa. Za jego sterami siedzi Maciej Dominiak, bardzo doświadczony pilot, który na śmigłowcach ma wylatanych ponad 1000 godzin. Oprócz Bolkowa, Maciej latał również m.in. śmigłowcami Mi-2, AS350 czy Robinson R44, jest również pilotem samolotowym. Maciej wspomagany jest przez Mateusza Dominiaka i Dawida Walasa.

Bo 105 jest lekkim dwusilnikowym śmigłowcem wielozadaniowym. Jego produkcję rozpoczęto w latach 60-tych w Niemczech i w konstrukcji zastosowano wiele nowatorskich na ówczesne czasy rozwiązań. Najważniejszym z nich było opracowanie projektu nowej sztywnej głowicy wirnika nośnego, co pozwoliło uzyskać niespotykaną dotychczas manewrowość. Umożliwia to wykonywanie manewrów w zakresie od -1 do +3,5G.

fot. Adam Kopec

TS-11 Iskra

„Iskry”, które zobaczymy w Świdniku należą do lotniczej floty Fundacji Biało-Czerwone Skrzydła, która powstała w 2014 roku. Od tego czasu Piotr Maciejewski i Jakub Kubicki odbudowują i utrzymują w stanie lotnym statki powietrzne konstruowane w Polsce po drugiej wojnie światowej.

Historia TS-11 Iskra sięga 1956 roku. To właśnie wtedy zespół inżynierów pod kierownictwem Tadeusza Sołtyka rozpoczął prace nad samolotem. Pierwsze egzemplarze produkowano w WSK-Okęcie. W 1962 roku produkcję przeniesiono do WSK-Mielec.

fot. www.facebook.com/BialoCzerwoneSkrzydla / Andrzej Kuczyński

Łukasz Czepiela

Bakcyla do latania połknął jako dziecko. Gdy miał 6 lat ojciec zabrał go na pokazy w podrzeszowskiej Jasionce. Od tego czasu Łukasz Czepiela w głowie ma tylko samoloty.

Jako nastolatek sporo czasu spędzał na lotnisku. Pomagał czyścić samoloty, wypychał je z hangaru, a w zamian piloci zabierali go w przestworza. Wkrótce udało mu się zrobić licencję szybowcową. Po maturze wyjechał do Wielkiej Brytanii. By zarobić opiekował się dziećmi i pracował jako mechanik lotniczy. Kiedy pomagał przy samolotach zespołu akrobacyjnego Honda Dream Team, szef ekipy zgodził się podszkolić go w akrobacji, w ramach wynagrodzenia za pracę. Kilka lat później Łukasz został jego następcą.

Na co dzień Łukasz Czepiela zasiada za sterami Airbusa linii lotniczych Wizz Air. W 2014 roku spełnił swoje największe marzenie dołączając do Red Bull Air Race. Cztery razy stawał na podium, a raz na jego najwyższym stopniu. W 2018 roku, sięgnął po mistrzostwo świata Red Bull Air Race w klasie Challenge.

fot. www.facebook.com/LukaszCzepiela

RWD-8

Na początku 1933 roku po raz pierwszy w powietrze wzbił się jego prototyp. Na „Czarnym Piotrusiu”, bo tak nazywano polski samolot RWD-8, szkolili się zarówno piloci cywilni, jak i wojskowi. Latali nim, m. in. Witold Urbanowicz, Stanisław Skalski czy Jan Zumbach, uczestnicy Bitwy o Anglię. W 90. rocznicę pierwszych testów legendarną maszynę znów zobaczymy na niebie.

Replikę samolotu zbudował Henryk Wicki, właściciel TZL Warsztat Lotniczy ze Świdnika. To nie jedyna replika samolotu powstała w TZL Warsztatach Lotniczych. Trwa budowa RWD-6, a w planach jest również odbudowa R III Lublin.

fot. Jagoda Kowalczyk / Świdnik Air Festival

Retro Sky Team

Grupa rekonstrukcyjna Retro Sky Team wykonuje pokazy na samolotach Zlin Z226 i 526, Jak-52, Antonow An-2. Cztery Zliny zostały ucharakteryzowane na niemieckie Messerschimty Bf 109, a jeden na sowieckiego Miga-3. Kolejne samoloty wspierające grupę sowiecką to Jak-52 oraz AN-2.

fot. Retro Sky Team v Dubnici / www.lietadla.com

An-2

Zasłynął w całej Polsce wożąc gwiazdy polskiej estrady, a także uczestnicząc w akcjach pomocy powodzianom we Wrocławiu i Czechach w 1997 roku. Szkolił wojskowych spadochroniarzy. Mało brakowało, a nie zobaczylibyśmy go na III Świdnik Air Festival. Samolot An-2, nazywany często „Antkiem”, należący do Aeroklubu Świdnik był już spisany na straty. Na szczęście w ostatniej chwili udało się zebrać pieniądze na remont samolotu, dzięki czemu będzie cieszył nasze oczy jeszcze przez wiele lat.

W minionych latach „Antki” były w Polsce bardzo popularne. W WSK Mielec wyprodukowano ich ponad 13 tysięcy. Były eksportowane do 20 krajów świata. Jednak z biegiem czasu ta starzejąca się konstrukcja była wypierana przez bardziej nowoczesne. Obecnie w Europie lotne egzemplarze można policzyć na palcach jednej ręki.

fot. Aeroklub Świdnik

ORLEN Grupa Akrobacyjna „Żelazny”

Historia formacji sięga końca lat 90. To właśnie wtedy w Aeroklubie Ziemi Lubuskiej spotkali się miłośnicy akrobacji lotniczej, których połączył głód adrenaliny i potrzeba działania. Andrzej Kraszewski – prezes AZL, Lech Marchlewski – dyrektor AZL, Sebastian Chrząszcz – pilot cywilny i akrobata oraz Wojciech Krupa – pilot akrobacyjny, postanowili odmienić oblicze polskiego lotnictwa sportowego.

Oficjalne treningi rozpoczęły się w 2000 r. Od tego czasu pokazy Żelaznych można oglądać zarówno w Polsce, jak i w wielu krajach na terenie całego świata. Grupa gościła m.in. w Szwecji, Czechach, Niemczech, na Słowacji, a także w Korei Południowej. Członkowie grupy latają sprzętem różnego typu, co wymaga od nich dużego doświadczenia i umiejętności pilotażu. Formacja wystąpi na trzech samolotach Zlin 50LS.

fot. facebook.com/grupazelazny

Artur Kielak

Wielokrotny reprezentant Polski na Mistrzostwach Świata i Europy w akrobacji samolotowej, były mistrz Polski w akrobacji samolotowej advanced, członek Akrobacyjnej Kadry Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej, srebrny i brązowy medalista w konkurencjach akrobacji samolotowej w 2015 roku na Światowych Igrzyskach Lotniczych w Dubaju. Lotniczego mistrza mieliśmy okazję już dwukrotnie gościć w Świdniku, a jego pokazy za każdym razem robiły na publiczności ogromne wrażenie. Z niecierpliwością czekamy na to, co przygotował tym razem.

fot. Marek Kwasowski