TS-11 Iskra nad Świdnikiem

13 czerwca podczas Świdnik Air Festivalu pojawią się wyjątkowi goście – Fundacja Biało-Czerwone Skrzydła, która od lat zajmuje się rewitalizacją historycznych odrzutowców – prawdziwych świadków polskiego lotnictwa. Ich obecność na pokazach to zawsze spotkanie z żywą legendą awiacji.

W powietrzu zaprezentuje się prawdziwa ikona – TS-11 Iskra, samolot, który przez dekady był podstawową maszyną szkoleniową w polskich Siłach Powietrznych. To właśnie na nim swoje pierwsze kroki w odrzutowym lotnictwie stawiały pokolenia pilotów. Charakterystyczna sylwetka i brzmienie silnika Iskry budzi emocje, sentyment i przyciąga uwagę pasjonatów.

W Świdniku zobaczymy aż trzy egzemplarze TS-11 Iskra, które wspólnie zaprezentują dynamiczny program. To będzie wyjątkowa okazja, by podziwiać „damy polskiego lotnictwa” w akcji.

fot. Piotr Maciejewski

Debiut na Świdnik Air Festival!

Do grona gwiazd tegorocznych pokazów dołącza Paweł Kozarzewski, znany szerzej jako „Lojak” – pilot Kadry Narodowej i jeden z czołowych polskich motoparalotniarzy. Jego występ w Świdniku będzie debiutem przed tutejszą publicznością.

Kozarzewski to utytułowany zawodnik, mający na swoim koncie tytuły mistrza świata i Europy oraz mistrzostwo Polski. Specjalizuje się w pokazach motoparalotniowych, które wyróżniają się nie tylko precyzją i dynamiką, ale także wyjątkową oprawą wizualną.

Jego pokazy to spektakularne połączenie efektownej akrobacji z pirotechniką i laserami, które razem tworzą niesamowite widowisko na niebie.

fot. Aga Żel

Artur Kielak nadlatuje

13 czerwca niebo nad Świdnikiem zapłonie emocjami. Na lotnisku pojawi się Artur Kielak – jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich pilotów akrobacyjnych, twórca widowiskowego projektu FULL FORCE. To nazwisko, które elektryzuje fanów lotnictwa na całym świecie.

Jego pokazy to czysta adrenalina. Błyskawiczne zwroty, precyzja na granicy możliwości i odwaga, która zapiera dech w piersiach. Każdy manewr jest dopracowany do perfekcji, a styl – dynamiczny, agresywny i absolutnie nie do podrobienia. To nie jest zwykłe widowisko. To spektakl, który wciąga od pierwszej sekundy i trzyma w napięciu do ostatniego przelotu.

Za sterami stoi ogromne doświadczenie. Artur Kielak to nie tylko mistrz akrobacji, ale również kapitan samolotów komunikacyjnych, pilot śmigłowców oraz maszyn odrzutowych. Występuje na największych „scenach lotniczych” na arenie międzynarodowej a jego pewność oraz kontrola w powietrzu przekładają się na show na światowym poziomie.

Tego dnia zobaczycie go w akcji na samolocie Gamebird GB1 – maszynie stworzonej do przekraczania granic. Osiąga prędkość przelotową około 370 km/h, ma zasięg do 1850 km i wytrzymuje przeciążenia sięgające ±10G. W powietrzu GB1 staje się przedłużeniem pilota – zwrotny, precyzyjny, bezkompromisowy. Dzięki doskonałej widoczności oraz pełnej kontroli nawet przy minimalnych prędkościach pozwala na akrobację, która wygląda jak czysta magia.

Przygotujcie się na ryk silnika, pulsujące emocje i widowisko, którego nie da się zapomnieć. FULL FORCE nadlatuje!

fot. Mateusz Jakubowski

UH-1 poleci w Świdniku

Na tegorocznym Air Festivalu publiczność będzie miała okazję zobaczyć w akcji legendarny śmigłowiec Bell UH-1 „Huey”, jedną z najbardziej rozpoznawalnych konstrukcji w historii lotnictwa wojskowego. Maszyna, która przez dekady służyła w siłach zbrojnych kilkudziesięciu państw, stała się ikoną armii amerykańskiej i popkultury.

Podczas dynamicznego pokazu załoga zaprezentuje charakterystyczne możliwości Hueya, w tym płynne przejścia z lotu poziomego do zawisu oraz wyjątkowe właściwości pilotażowe wynikające z konstrukcji półsztywnego, dwułopatowego wirnika. To właśnie ten element odpowiada za niepowtarzalny dźwięk śmigłowca, doskonale znany m.in. z filmu Czas Apokalipsy. Pokaz stanowi efektowną ilustrację zasad aerodynamiki oraz precyzyjnej współpracy pilota z maszyną.

Maszyna zapisała się na kartach historii wojny w Wietnamie, gdzie odegrała kluczową rolę w transporcie żołnierzy oraz ewakuacji medycznej. Szybki przewóz rannych znacząco zwiększał ich szanse na przeżycie, czyniąc tę konstrukcję jednym z symboli nowoczesnego pola walki.

Obecność UH-1 w Europie należy do rzadkości. Utrzymanie sprawnego egzemplarza wymaga specjalistycznej obsługi technicznej i dostępu do części, dlatego każdy publiczny występ tej maszyny na starym kontynencie jest wydarzeniem wyjątkowym.

Za sterami śmigłowca zasiądzie doświadczony pilot Dawid Walas (Polska).

O śmigłowcu

Bell UH-1 „Huey”, napędzany jest silnikiem Lycoming T53-L-13 o mocy 1 400 KM, co zapewnia mu sprawne osiągi zarówno w locie postępowym, jak i w zawisie. Śmigłowiec osiąga prędkość maksymalną do 217 km/h, operując na wysokościach sięgających 3 800 metrów. Jego zasięg wynosi około 511 kilometrów, co pozwala na realizację szerokiego spektrum zadań.

fot. Adam Konczewicz

Przejdź do treści