Navcom Systems Fly leci z nami!

 

Już w sobotę piąta edycja Świdnik Air Festival. Podobnie, jak w minionych latach, w wydarzeniu wspiera nas sprawdzony partner – Navcom Systems Fly.

W tym roku załogę Navcom Systems Fly zobaczymy na czterech samolotach Cessna 152, niewielkich, zwrotnych i stworzonych przede wszystkim do szkolenia pilotów. Model 152 zadebiutował w 1978 roku jako aktualizacja C-150. To samolot stworzony wyłącznie z myślą o rynku szkoleniowym. Jego produkcję zakończono w 1985 roku. Do tego czasu z taśmy zeszło ponad 7,5 tys. maszyn o oznaczeniu 152.

Jeśli marzyliście kiedyś o tym, by usiąść za sterami samolotu i spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy, koniecznie zwróćcie na nie uwagę. Navcom Systems Fly na co dzień szkoli przyszłych pilotów, więc może właśnie tutaj zacznie się Wasza lotnicza przygoda?

fot. Mateusz Jakubowski

Będzie głośno!

Miłośnicy historii lotnictwa będą mieli wyjątkową okazję zobaczyć podczas V Świdnik Air Festival legendarny samolot Lim-5. Ta odrzutowa maszyna, produkowana w Polsce na licencji radzieckiego myśliwca MiG-17F, przez wiele lat stanowiła jeden z filarów polskiego lotnictwa wojskowego.

Lim-5 zasłynął z doskonałych osiągów, dużej zwrotności oraz charakterystycznej sylwetki, która do dziś budzi uznanie wśród entuzjastów lotnictwa. Samoloty tego typu służyły w Siłach Powietrznych przez dekady, zapisując ważny rozdział w historii polskich skrzydeł.

To maszyna, której widok i dźwięk przez lata rozpalały wyobraźnię kolejnych pokoleń miłośników awiacji. Właśnie dlatego jego powrót do pokazów lotniczych budzi tyle emocji. Za sterami historii stoi dziś ogromna pasja i determinacja. Maszyna o numerze bocznym 1211 wróciła do latania dzięki zespołowi FUBAR Aviation, który udowodnił, że legendy nie muszą stać za muzealnymi barierkami.

Ten pokaz będzie czymś więcej niż kolejnym punktem programu. To spotkanie z żywą historią. Z samolotem, który wrócił tam, gdzie jego miejsce – do powietrza.

Wielka historia

Mały samolot, wielka historia. Tak w kilku słowach można opisać samolot RWD-5R, o który dba Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991. To nie muzealny eksponat, a latająca replika legendy polskiego lotnictwa – RWD-5, na której Stanisław Skarżyński jako pierwszy Polak przeleciał samotnie Atlantyk.

Ten wyjątkowy samolot to symbol odwagi, pasji i geniuszu przedwojennej polskiej myśli technicznej. Dziś RWD-5R zachwyca elegancką sylwetką, charakterystycznym dźwiękiem silnika i atmosferą złotej ery lotnictwa. To nie tylko pokaz lotniczy, ale prawdziwa podróż w czasie do epoki pionierów przestworzy.

Nie przegap okazji, by na własne oczy zobaczyć maszynę przypominającą o jednym z największych osiągnięć polskiego lotnictwa.

Flying Dragons Team wracają do Świdnika

To będzie niezwykła podróż pełna świateł, muzyki i pirotechniki w jednym. Flying Dragons Team wraca na do Świdnika z podniebnym spektaklem, w którym każdy element będzie perfekcyjnie zsynchronizowany ze światłem i muzyką.

Flying Dragons Team swoją nazwę zawdzięcza smokowi spod wawelskiego grodu. „Dragonsi” od lat pokazują, że nawet najmniejsze latające statki powietrzne, jakimi są motoparalotnie, potrafią stworzyć najbardziej widowiskowe show na niebie.

Fot. JustSpotting

Ekstremalny debiut

Przed nami debiut, na który czekali wszyscy fani lotniczych emocji. Podczas V Świdnik Air Festival Artur Kielak zaprezentuje swoje umiejętności nie na jednym, a dwóch samolotach. Świdnicka publiczność po raz pierwszy zobaczy go za sterami legendarnego Aero L-39 Albatros!

L-39 Albatros to kultowy odrzutowy samolot szkolno-treningowy produkowany przez Aero Vodochody. Słynie z doskonałych właściwości pilotażowych, ogromnej zwrotności i charakterystycznego brzmienia silnika, które zawsze robi wrażenie na publiczności. Dynamiczne przeloty, efektowne manewry i moc odrzutowego Albatrosa w połączeniu z umiejętnościami Artura Kielaka gwarantują pokaz, którego długo nie zapomnimy.
fot. Tomi Photography

Pitts Special S-2B

Podczas V edycji Świdnik Air Festivalu na niebie zobaczymy jedną z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych maszyn w świecie akrobacji lotniczej. Konstrukcję, która zachywca swoją zwrotnością i dynamiką – Pitts Special S-2B.

Pitts Special S-2B wywodzi się z pierwotnego projektu Pitts Special S-1, stworzonego w 1944 roku przez Curtisa Pitts’a. Na bazie tej konstrukcji rozwinięto rodzinę maszyn, które stały się fundamentem klasycznej akrobacji lotniczej. S-2B to wersja dwumiejscowa, zachowująca charakterystyczne cechy „Pittsa” – lekką, zwartą konstrukcję, krótkie skrzydła oraz bardzo wysoki stosunek mocy do masy.

To właśnie te właściwości sprawiają, że samolot jest zdolny do wykonywania niezwykle dynamicznych figur. Ciasne pętle i beczki nie stanowią dla tej maszyny najmniejszego problemu.

Za sterami tej ikony akrobacji zasiądzie pilot Bartosz Castelli, który zaprezentuje pełnię możliwości Pitts Special S-2B.

Perła lotnictwa

Jedną z gwiazd V Świdnik Air Festival będzie Jacek Mainka, doświadczony pilot i pasjonat lotnictwa historycznego, inicjator powstania Fundacji Latające Muzeum Polskich Sił Powietrznych 1940-1947, znany z prezentowania klasycznych samolotów w przestworzach. Jego występ to nie tylko pokaz umiejętności pilotażu, ale także żywa lekcja historii awiacji.

Podczas festiwalu zobaczymy go za sterami legendarnego samolotu North American T-6 Texan. Maszyny szkolno-treningowej, która odegrała ogromną rolę w szkoleniu pilotów wojskowych w czasie II wojny światowej i w latach powojennych. Ten jednosilnikowy dolnopłat wyróżnia się charakterystyczną sylwetką, świetnymi właściwościami pilotażowymi oraz dźwiękiem, który natychmiast przyciąga uwagę widzów na ziemi.

Występ Jacka Mainki i T-6 Texan będzie jednym z najbardziej widowiskowych punktów programu, łącząc precyzję akrobacji z historycznym charakterem maszyny. To okazja, by zobaczyć z bliska samolot, który nadal zachwyca zarówno pilotów, jak i miłośników lotnictwa na całym świecie.

fot. Mateusz Jakubowski

Mistrz precyzji

Pasję oraz talent do latania ma we krwi, a jego wieczorny pokaz roziskrzy niebo nad Świdnikiem. 13 czerwca nad naszymi głowami zobaczymy Norberta Kasperka i jego samolot Extra 330SC.

Norbert Kasperek to Mistrz Polski i trzykrotny złoty medalista Mistrzostw Polski w Akrobacji Samolotowej. Jest również zdobywcą srebrnego Pucharu Polski. Jest operatorem samolotów liniowych i śmigłowców, a także członkiem kadry narodowej oraz reprezentacji Polski w akrobacji samolotowej w klasie Advanced.

Największe sukcesy odnosił na samolocie Extra 200, jednak w Świdniku zobaczymy go na modelu Extra 330SC. To maszyna stworzona do freestyle’u i rywalizacji Unlimited – lekka, piekielnie mocna i niezwykle zwrotna. W połączeniu z efektami świetlnymi i pirotechniką pokaz Norberta Kasperka, syn Janusza Kasperka, jest widowiskiem pełnym precyzji, emocji i adrenaliny.

Dla fanów lotnictwa będzie to wyjątkowy pokaz, a dla Świdniczan piękne nawiązanie do lokalnej historii.

Zdjęcie z zasobów Norberta Kasperka

Legendarne Piper Cub

13 czerwca na świdnickim niebie ponownie pojawi się akcent klasycznego lotnictwa. Podczas pokazów lotniczych zobaczycie duet samolotów Piper Cub w wersjach L-4H oraz J3 — maszyn, które od dekad pozostają symbolem prostoty i elegancji.

Te niepozorne konstrukcje, stworzone jeszcze pod koniec lat 30. XX wieku w Stanach Zjednoczonych, zapisały się w historii lotnictwa zarówno jako samoloty szkolne i turystyczne, jak również maszyny wykorzystywane podczas II wojny światowej. Dziś należą do najbardziej rozpoznawalnych i cenionych klasyków awiacji na świecie.

W Świdniku publiczność zobaczy dwa egzemplarze o niezwykle ciekawej historii. Jeden z nich prezentowany będzie w historycznym malowaniu nawiązującym do izraelskiej 100. Eskadry Sił Powietrznych, znanej jako „Latające Wielbłądy”, z okresu działań na Bliskim Wschodzie w latach 40. Drugi przypomina samoloty wykorzystywane przez amerykańskie siły operujące we Włoszech podczas II wojny światowej. Obie maszyny nie są jedynie rekonstrukcjami — to autentyczne statki powietrzne związane z wojenną historią lotnictwa. Szczególnego charakteru pokazowi dodaje fakt, że jeden z prezentowanych Piperów jest latającym eksponatem Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Za sterami maszyn podczas świdnickiego pokazu zasiądą Antoni Nowak oraz Szymon Tomaszewski — piloci doskonale znani miłośnikom lotnictwa historycznego i pokazów airshow.

fot. Jakub Bałtyn

Przejdź do treści