Historia jak z hollywoodzkiego filmu

Swoją nazwę zawdzięcza stolicy Austrii, w której wylądował w 1982 roku, a jego dzieje mogłyby stać się pożywką dla scenariusza wartego Oskara. Na świdnickim niebie będziemy mogli podziwiać słynnego „Wiedeńczyka”.

Jego historia zaczyna się w 1966 roku. To właśnie wtedy z taśmy produkcyjnej w WSK PZL Mielec zjechał samolot An-2 w wersji transportowo-desantowej, o numerze bocznym 1G7447.

Od 1967 roku maszyna  służyła w jednostce lotnictwa wojskowego w podkrakowskich Balicach. Wiosną 1982 roku samolot wykonywał loty treningowo-operacyjne. To właśnie wtedy umożliwił latającym na nim pilotom ucieczkę z kraju.

Służący w 13. Pułku Lotnictwa Transportowego chor. Krzysztof Wasilewski postanowił dołączyć do żony przebywającej w USA. Jako wojskowy pilot i z powodu wyjazdu małżonki był jednak odsunięty od latania. Nie miał więc szans, by samodzielnie przedostać się za żelazną kurtynę. Żeby uciec potrzebował więc pomocy. W swój plan wtajemniczył chor. pil. Andrzeja Malca i chor. pil. Jerzego Czerwińskiego. Okazja do ucieczki nadarzyła się 1 kwietnia 1982 roku. Swój lot do wolności piloci An-2 rozpoczęli od międzylądowania polu pomiędzy wałami koło Czernichowa, gdzie dołączyli do nich Krzysztof Wasilewski, jego córka, a także rodziny pilotów. Dalsza podróż prowadziła przez górzyste tereny Czechosłowacji i Austrii. Była dodatkowo niebezpieczna, ponieważ samolot leciał na małej wysokości. Szczęśliwie, załodze udało się wylądować na lotnisku Wiedeń-Schwechat.

Po wylądowaniu piloci poprosili o azyl. Andrzej Malec i Jerzy Czerwiński zostali oskarżeni o porwanie samolotu wraz z członkiem załogi – chor. Bolesławem Wroną. Trafili do aresztu, a ich rodziny, Krzysztof Wasilewski i jego córka do obozu przejściowego dla uchodźców w Treiskirchen. Polskie władze starały się o deportację uciekinierów. Austriacy jednak odmówili.

13 kwietnia 1982 roku An-2 wrócił do Polski. Od tego czasu nadano mu nieformalny przydomek „Wiedeńczyk”. Słynny An-2 jeszcze przez wiele lat służył w Siłach Powietrznych. W 2013 roku, po wykonaniu około 15 tys. lotów, „Wiedeńczyk” został przekazany do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Nie dane mu było stać się muzealnym eksponatem. Odnaleźli go dwaj entuzjaści lotnictwa: Zbigniew Chłopecki i Jerzy Antonkiewicz. Maszyna była w dobrym stanie, więc mogła nadal latać i swą niezwykłą historią promować polskie lotnictwo. Powstała również Fundacji AN-2 „Wiedeńczyk”. Jej celem jest utrzymanie samolotu w dobrym stanie technicznym i pokazanie go jak najszerszej publiczności.

„Wiedeńczyk” latał już po świdnickim niebie. Po raz pierwszy publiczność Świdnik Air Festivalu miała okazję podziwiać go w 2018 roku. Teraz znów dostanie szansę, by  zabłysnąć. An-2 w zielonym malowaniu zobaczymy już 4 czerwca.

fot. www.wiedenczyk.pl

To nie pociąg. To tylko BushCat!

Słysząc dźwięk, który wydaje ta podniebna maszyna, moglibyście pomyśleć, że gdzieś w pobliżu przejeżdża rozpędzony pociąg. Kiedy jednak zaczniecie szukać wzrokiem sieci trakcyjnej, bardzo się zdziwicie. Nad wami będzie tylko niebo, a na nim limonkowy samolot. Okazuje się, że nie tylko pociągom towarzyszą charakterystyczne tony syreny kolejowej. Ten dźwięk usłyszymy także podczas przelotu samolotu BushCat. Przekonamy się o tym już w czerwcu!

Na Świdnik Air Festival, najpiękniejszym lotniczym show w Polsce, zobaczymy BushCat Demo Team. Pokazy tej drużyny wyróżnia nie tylko wyjątkowy, jak dla samolotów dźwięk, ale także dym i pirotechnika. To wszystko sprawia, że występy BushCat Demo Team pokochała publiczność w kraju i zagranicą.

Przedstawiając tę załogę warto również wspomnieć o projekcie „Budujemy Samolot”, który w 2020 roku rozpoczęli Magdalena Taczkowska i Dominik Motoła.

Przez blisko dwa lata para publikowała vlogi na kanale Budujemy Samolot na platformie YouTube, w których opowiadała o postępach prac. Za swój projekt dwukrotnie (2020 i 2021 rok) otrzymała nagrodę Błękitnego Cumulusa w największym, polskim plebiscycie lotniczym „Cumulusy”.

fot. www.facebook.com/budujemysamolot

Akrobacyjny freestyle na świdnickim niebie

Jego występy są wiązkami skomplikowanych i widowiskowych figur akrobacyjnych, którym w dzień towarzyszy kolorowy dym, a nocą iskry. Na liście lotniczych gwiazd, które zobaczymy już w czerwcu, nie zabraknie Marka Choima, pilotującego Extra 330SC.

Marek Choim swoją przygodę z występami na pokazach lotniczych rozpoczął w 2013 roku. Jego akrobacyjne popisy miała okazję wielokrotnie podziwiać polska i europejska publiczność.

Warto również wspomnieć o samolocie, który pilotuje Marek Choim. To Extra 330SC, jedna z lepszych konstrukcji akrobacyjnych na świecie. Wersja, na której lata, jest samolotem jednomiejscowym, zaprojektowanym w taki sposób, by sprostać wyzwaniom najwyższej klasy akrobacji – Unlimited. Extra wyposażona jest w wytwornicę dymu, co zwiększa atrakcyjność pokazów. Na tym jednak nie koniec, Marek Choim wykonuje także swoje ewolucje podczas lotów nocnych, krzesząc ze swej maszyny miliony iskier, a tym samym budząc zachwyt wśród oglądającej go publiczności.

fot. Kris Skowroński

Odsłaniamy pierwsze gwiazdy!

Od trzeciej edycji Świdnik Air Festival dzieli nas nieco ponad miesiąc. Pora więc zacząć odsłaniać karty i przedstawić pierwsze gwiazdy, które zobaczymy na świdnickim niebie.

Swoją nazwę zawdzięczają smokowi spod wawelskiego grodu, który pluł ogniem, choć nie ma świadków na to, że jednocześnie latał. Do Świdnika przylecą Flying Dragons Team, czyli grupa polskich pilotów latających na motoparalotniach. Ich pokaz to magiczny, podniebny spektakl złożony z pirotechniki i świateł zsynchronizowanych w rytm muzyki. Tym samym udowadniają, że nawet najmniejsze lotnicze maszyny, jakimi są motoparalotnie, potrafią stworzyć najbardziej spektakularne show.

„Dragonsów” miała już okazję podziwiać polska, europejska i azjatycka publiczność. 4 czerwca zaczarują świdniczan.

fot. Sylwia Tylkowska

Świdnik Air Festival wróci w czerwcu!

Niedziela, 4 czerwca 2023 r. – to data tegorocznego Świdnik Air Festival.

Nad Świdnikiem ponownie zobaczymy najlepszych pilotów i grupy akrobacyjne z Polski i świata. To będzie największe wydarzenie lotnicze w regionie. Więcej informacji już wkrótce.

III Świdnik Air Festival odwołany

Z przykrością informujemy, że w związku z obecną sytuacją dotyczącą działań w Ukrainie, eskalacją konfliktu zbrojnego oraz zmianom w funkcjonowaniu polskiej przestrzeni powietrznej ze względu na wojnę – zdecydowaliśmy się odwołać przygotowania i organizację III Świdnik Air Festival, początkowo planowanego na 11-12 czerwca 2022 r. Liczymy, że sytuacja w kraju i na świecie się ustabilizuje i będziemy mogli powrócić do rozmów w przyszłym roku.

Air Festival odleci na rok

Epidemia koronawirusa po raz drugi stanęła na przeszkodzie organizatorom Świdnik Air Festival. Już wiadomo, że wydarzenie w tym roku się nie odbędzie. – Mamy nadzieję, że spotkamy się za rok i będziemy mogli zaprosić naszych gości na emocjonujące i pełne wrażeń lotnicze show – mówią organizatorzy.

Po raz pierwszy Świdnik Air festiwal odbył się w 2018 roku. Wydarzenie spotkało się z bardzo dobrym odbiorem wśród fanów awiacji. W kolejnym roku powtórzyło sukces. Podczas dwóch edycji lotnicze show przyciągnęło do Świdnika około 100 tys. widzów.

Trzecia edycja została zaplanowana na miniony rok. Organizatorzy, Urząd Miasta oraz Miejski Ośrodek Kultury, rozpoczęli przygotowania, ale prace przerwała pandemia koronawirusa. Air Festival miał powrócić w tym roku. Wydarzenie zostało zaplanowane na 26 i 27 czerwca. Niestety ponownie zostało odwołane.

– Z nadzieją patrzyliśmy na ten rok, licząc na unormowanie sytuacji związanej z pandemią koronawirusa. Planowaliśmy duże wydarzenie, pełne lotniczych gwiazd i atrakcji dla naszych gości. Niestety w obecnej sytuacji musimy przede wszystkim mieć na uwadze bezpieczeństwo mieszkańców, fanów lotnictwa oraz uczestników pokazów. Dlatego podjęliśmy bardzo trudną dla nas decyzję o odwołaniu tegorocznego Świdnik Air Festival – mówi Adam Żurek, dyrektor MOK w Świdniku.

Organizatorzy od razu tłumaczą, że nie zamierzają odchodzić od idei organizacji podniebnego show w lotniczym mieście.  – Wydarzenie spotkało się z gorącym przyjęciem wśród mieszkańców  i fanów awiacji z najróżniejszych zakątków kraju. To dla nas najlepsza zachęta i dowód na to, że powinniśmy w taki sposób świętować i promować Świdnik. Dlatego, jeśli tylko będzie taka możliwość, w przyszłym roku zaprosimy wszystkich na kolejną odsłonę Festivalu – dodaje A. Żurek.

Decyzje o odwołaniu lotniczych wydarzeń podjęli już, między innymi organizatorzy Paris Air Show 2021, Blackpool Air Show czy Airbourne 2021.

Fot. Łukasz Polus

Air Festival odwołany

Organizatorzy świdnickiego święta lotnictwa poinformowali właśnie o odwołaniu tegorocznej edycji wydarzenia. Równocześnie z zaprosili wszystkich do wsparcia akcji #nielatamypomagamy. Jej celem jest, między innymi, zakup maseczek i specjalistycznych kombinezonów dla szpitali i służb mundurowych.

– Przygotowania do organizacji trzeciej edycji Świdnik Air Festival są mocno zaawansowane. Wszystko wskazywało na to, że na naszym niebie pojawi się jeszcze więcej statków powietrznych i najlepszych pilotów. Niestety z przykrością musimy dzisiaj poinformować o odwołaniu wydarzenia – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Przyczyną takiej decyzji jest epidemia koronawirusa. – Dogłębnie przeanalizowaliśmy obecną sytuację i możliwe scenariusze jej rozwoju. Nie mamy wątpliwości, że przede wszystkim ze względu na zdrowie naszych gości, pilotów, kontrahentów oraz całej obsługi wydarzenia, tegoroczny Świdnik Air Festival należało odwołać – tłumaczy Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku.
III Świdnik Air Festival miał się odbyć 6 i 7 czerwca. Poprzednie dwie edycje wydarzenia zgromadziły około 100 tys. widzów. Organizatorzy lotniczego święta nie ukrywają, że decyzja o jego odwołaniu nie należała do łatwych.
– Podjęliśmy ją z przykrością, ale jesteśmy przekonani, że postępujemy słusznie. Równocześnie postanowiliśmy dołączyć do akcji #nielatamypomagamy, organizowanej przez polskie środowisko lotnicze – mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Chcemy w ten sposób okazać solidarność wobec tych, którzy w tej chwili stoją na froncie walki z epidemią.

Akcja będzie miała dwa etapy. Pierwszy, który już trwa, polega na zbiórce pieniędzy. Zgromadzona kwota będzie przeznaczona na zakup środków ochrony osobistej – rękawiczek, kombinezonów i maseczek. Wszystkie trafią do szpitali i służb mundurowych.
Kolejnym etapem będzie kampania edukacyjna, która ma zapobiegać nawrotowi epidemii. Kompletne informacje na temat przedsięwzięcia znajdują się stronie internetowej http://nielatamypomagamy.pl/. Za jej pośrednictwem można również przekazać datek.

Akcję wsparły już firmy działające w branży lotniczej, organizatorzy pokazów oraz znani piloci.

 

Świdnik Air Festival wróci w czerwcu!

Jest już data i jest decyzja. W przyszłym roku nad naszym miastem ponownie będą latać najlepsi piloci i grupy akrobacyjne.

Dwie poprzednie edycje wydarzenia cieszyły się ogromnym zainteresowaniem widzów,  skupiły również biznesowe środowisko lotnicze. Oprócz dziesiątek tysięcy widzów, dopisali także sponsorzy.

– Koszty organizacji Świdnik Air Festival w minionym roku zamknęły się kwotą około 1 mln zł. Ogromną większość pieniędzy udało się pozyskać od sponsorów, partnerów i ze sprzedaży biletów. W sumie, z własnego budżetu, dołożyliśmy do wydarzenia około 84 tys. zł. To naprawdę niewielka kwota przy imprezie na tak dużą skalę – mówi Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury.

Już wiadomo, że w czerwcu odbędzie się kolejna lotnicza impreza.

– Pracujemy nad trzecią edycją Świdnik Air Festival. Zamierzamy zrobić jeszcze lepsze lotnicze show niż w poprzednich latach – mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Zależy nam na zadowoleniu widzów, bogatszym programie i rozwoju wydarzenia do rangi ponadregionalnej. Widzimy w nim bardzo duży potencjał promocyjny miasta, ale również biznesowy.

Świdnik Air Festival nie tylko skupia fanów lotnictwa, ale również duże firmy, które działają w tej branży lub są z nią związane. Organizatorzy wyznaczyli już datę wydarzenia. Wiadomo, że pokazy powrócą do Świdnika 6 i 7 czerwca przyszłego roku.

– Rozesłaliśmy pisma do naszych partnerów wojskowych. W listopadzie odbędzie się seria spotkań z instytucjami i firmami, z którymi współpracowaliśmy przy organizacji dotychczasowych edycji Świdnik Air Festival – tłumaczy A. Żurek. – Naszym celem jest zaprezentowanie widzom wydarzenia, które będzie miało większy rozmach, bardzo atrakcyjny program i przyciągnie jeszcze więcej osób niż poprzednie edycje.

W minionym roku największym zainteresowaniem widzów cieszył się blok pokazów nocnych. Wydarzenie zostało również wzbogacone o koncerty krajowych gwiazd. Drugiego dnia na scenie wystąpili: Organek, Ania Dąbrowska i Enej. W nadchodzącym roku prawdopodobnie części muzycznej nie będzie.

– Cały czas pracujemy nad nową formułą organizacyjną. Mamy doświadczenie, wyciągamy wnioski z poprzednich edycji. W tej chwili zależy nam, żeby jak najmocniej skupić się na blokach typowo lotniczych i zagwarantować widzom dużą dawkę właśnie takich emocji – dodaje A. Żurek.

II Świdnik Air Festival podsumowany

W środę, w Centrum Kultury w Świdniku, spotkali się niemal wszyscy, którzy organizowali i wspierali II Świdnik Air Festival. W ten sposób druga edycja lotniczego wydarzenia została oficjalnie podsumowana i zakończona.

Wielkie, podniebne przedsięwzięcie zawitało do Świdnika już po raz drugi. W czerwcowym Air Festival wystąpiło 64 pilotów z 620 minutowym pokazem. Wydarzenie zgromadziło 50 tys. widzów i 50 wspierających je firm. Relacjonowało je 78 akredytowanych dziennikarzy i 42 spotterów. W organizację imprezy zaangażowanych było 350 osób. Większość z nich w środę spotkało się w siedzibie Miejskiego Ośrodka Kultury, żeby podsumować wydarzenie i odebrać podziękowania.

– Jestem bardzo wzruszony, że tak duże środowisko wspierało nasze działania przy organizacji II Świdnik Air Festival – mówił burmistrz Waldemar Jakson.

Podczas spotkania, głos zabrali również przedstawiciele głównych partnerów wydarzenia: Beata Stelmach, prezes PZL-Świdnk, prof. Arkadiusz Tofil, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie, Krzysztof Wójtowicz, prezes Portu Lotniczego Lublin w Świdniku, Tadeusz Buczek, dyrektor departamentu gospodarki i wspierania przedsiębiorczości w Urzędzie Marszałkowskim, płk pil. Wojciech Pikuła, dowódca 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego.
– Cieszy fakt, że mimo tak dużego zainteresowania, wydarzenie było bardzo bezpieczne. Również Urząd Lotnictwa Cywilnego nie zgłosił żadnych zastrzeżeń związanych z organizacją i przeprowadzeniem Świdnik Air Festival – dodawał Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury.

Organizatorami Świdnik Air Festival był Urząd Miasta, Miejski Ośrodek Kultury i Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie. Patronat nad wydarzeniem objęli: burmistrz Waldemar Jakson, Ministerstwo Obrony Narodowej, Artur Soboń, sekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju oraz samo ministerstwo, Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski i po raz pierwszy Jarosław Stawiarski, marszałek województwa, oraz Łukasz Reszka, starosta świdnicki. Głównymi partnerami byli: Województwo Lubelskie i PZL-Świdnik. Sponsorem głównym Świdnik Air Festival została Perła, sponsorami strategicznymi: Orlen, Lubelski Węgiel „Bogdanka” oraz Warbud S.A. Wspierał je Port Lotniczy Lublin, Navcom Systems, Agencja Mienia Wojskowego oraz PKO Bank Polski.

Wśród partnerów i sponsorów znalazło się około 50 firm z Lubelszczyzny, ale również spoza regionu. Podobnie jak w minionym roku, organizatorzy współpracowali z Zarządem Transportu Miejskiego i Przewozami Regionalnymi PolRegio.

« z 2 »

Popup Builder Wordpress
Przejdź do treści