Zostań wolontariuszem

Nadchodzi jedna z najpiękniejszych imprez lotniczych w Polsce – III edycja Świdnik Air Festival. Na pasjonatów lotnictwa czeka dzień pełen niepowtarzalnych wrażeń. Podobnie, jak w poprzednich latach, szukamy osób, które pomogą nam podczas tworzenia lotniczego show.

Wolontariuszem może zostać młodzież, która ukończyła 15 lat. Osoby niepełnoletnie mogą dołączyć do zespołu Świdnik Air Festival, jednak wyłącznie za zgodą rodzica lub opiekuna prawnego. Wolontariusze będą pomagać przy: punkcie informacyjnym, ekspozycji stałej i Centrum Wolontariatu. Wspomogą nas również w trakcie przygotowań do imprezy oraz przy wydarzeniach towarzyszących.

Co należy zrobić, aby zostać wolontariuszem? Wystarczy wypełnić formularz rekrutacyjny i dostarczyć go do Strefy Historii (ul. Wyszyńskiego 12) do 22 maja. Regulamin wolontariatu oraz formularze można pobrać z załączników poniżej:

Trwa przedsprzedaż biletów

Wszyscy, którzy pierwszą niedzielę czerwca planują spędzić na Świdnik Air Festival mogą już kupić bilety na wydarzenie.

W tym roku przygotowaliśmy cztery rodzaje biletów: ulgowe, normalne, a także VIP oraz SPOTTER, przeznaczone dla spotterów i fotografów z udogodnieniami w postaci podestów i strefy cienia.

Bilet ulgowy w przedsprzedaży kosztuje 30 zł, a w dniu imprezy 40 zł. Posiadacze Ogólnopolskiej Karty Dużej Rodziny/ Ogólnopolskiej Karty Seniora zapłacą natomiast 25 zł. Bilet normalny w przedsprzedaży można kupić w cenie 40 zł, a w dniu Świdnik Air Festival za 50 zł. 35 zł zapłacą posiadacze Ogólnopolskiej Karty Dużej Rodziny. Bilet SPOTTER to koszt 100 zł, a VIP 200 zł.

Płatne wejściówki można już kupić w kasie kina „Lot” oraz na stronie biletyna.pl. Wszystkie bilety zakupione online będą podlegały w dniu imprezy wymianie na opaskę upoważniającą do wejścia na teren pokazów – w dedykowanych punktach wymiany zlokalizowanych obok kas przy wejściu na teren wydarzenia. 4 czerwca kasy i punkty czynne będą od godziny 10.30.

Dla kogo bilet ulgowy?

Ten rodzaj biletów przysługuje:
– po okazaniu ważnej legitymacji /odpowiedniego dokumentu: uczniom, studentom, dzieciom od lat 7, emerytom, rencistom, honorowym dawcom krwi, osobom niepełnosprawnym, rodzicom wchodzącym na Teren Imprezy z dzieckiem/ dziećmi lub rodzicowi wchodzącemu na teren imprezy z dziećmi (min. 3 osoby),
– mieszkańcom Świdnika,
przy sprzedaży od łącznej liczby zakupionych 8 biletów jako bilety ulgowe każdej osobie w co najmniej 8osobowej grupie zorganizowanej (min. 8 osób).

Kto wchodzi bezpłatnie?

Bezpłatny wstęp na imprezę przysługuje:
– dzieciom do 7 roku życia,
– osobom niepełnosprawnym o znacznym stopniu niepełnosprawności po okazaniu legitymacji osoby niepełnosprawnej wraz z jednym asystentem,
– kombatantom wojennym po okazaniu legitymacji kombatanckiej,
– seniorom lotnictwa po okazaniu legitymacji seniora lotnictwa,
– umundurowanym żołnierzom służby czynnej: Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Miejskiej po okazaniu legitymacji.

Regulamin sprzedaży biletów dostępny jest pod TYM LINKIEM oraz w zakładce Strefa Widza – Regulaminy.

fot. Sławek Hesja Krajniewski

Duet doskonały

Mateusz Strama i Bartosz Maciejczyk z Fundacji Eskadra to kolejni piloci, którzy dołączają do naszej festiwalowej rodziny. 4 czerwca duet będzie pilotował samoloty Lim-2 i SBLim-2. To niepowtarzalne statki powietrzne. Na całym świecie jest tylko kilka latających egzemplarzy tych statków powietrznych. Dwie z nich znajdują się w Polsce.

Lim-2 oraz SBLim-2, które będziemy mogli podziwiać podczas Świdnik Air Festival to maszyny, które produkowano w PZL Mielec, na bazie sowieckiego Mig-15. Obecnie to jedyne Migi-15 latające w Europie. Zawdzięczają to polskim pilotom, pasjonatom historii i lotnictwa, którzy doprowadzili do tego, by te samoloty nie przeszły jeszcze na lotniczą emeryturę.

Na co dzień bazą Lim-ów jest lotnisko w Modlinie.

fot. Sławek Hesja Krajniewski

Jurgis Kairys gwiazdą Świdnik Air Festival

Jego wszystkich osiągnięć i sukcesów nie sposób opisać w kilku zdaniach. Warto jednak wspomnieć, że jest autorem ewolucji znanych jako „koło Kairysa” czy „mała pętla”. Litewski pilot, mistrz świata i Europy Jurgis Kairys będzie gwiazdą trzeciej edycji Świdnik Air Festival.

Jurgis Kairys to niezwykła postać. Urodził się w 1952 roku w Krasnojarsku na Syberii, dokąd władze radzieckie przesiedliły jego rodziców. Kiedy miał 6 lat wrócili na Litwę. Jurgis, już jako dziecko interesował się lataniem, obserwując samoloty latające w pobliżu jego domu.

W 1973 roku Jurgis skończył Viborg Aviation Technics i uzyskał tytuł inżyniera płatowca. Rok później rozpoczął treningi akrobacji w Klubie Lotniczym w Kownie. Trzy lata później został członkiem elitarnej drużyny narodowej, a w 1984 roku ukończył Akademię Lotnictwa Cywilnego w Sankt Petersburgu, zostając pilotem inżynierskim.

Specjalnością Litwina są występy w klasie Freestyle, umożliwiającej wykonywanie w powietrzu ekstremalnych rewolucji. Niektóre, jak słynne „koło Kairysa” i „mała pętla” są właśnie jego autorstwa. Jako pierwszy pilot akrobacyjny na świecie, wykonał „cobrę” na samolocie  napędzanym silnikiem tłokowym. To figura, nazywana też „krótką paradą” lub „manewrem zerowej prędkości”, polegająca na pionowym ustawienia sylwetki samolotu do góry, prostopadle do dotychczasowego kierunku lotu. Dokonał tego maszyną Su-31, jednym z najlepszych samolotów akrobacyjnych na świecie, który został skonstruowany przy jego udziale w biurze projektowym Sukhoi.

Czego możemy się więc spodziewać po występie Litwina 4 czerwca? Emocji i ewolucji na światowym poziomie.

fot. Sławek Hesja Krajniewski

Pokaz pełen świateł i iskier

AeroSPARX to jedyny zespół na świecie, który łączy latanie formacyjne, akrobacje i nocne pokazy pirotechniczne. W skład brytyjskiego duetu wchodzi dwóch niezwykle doświadczonych pilotów: Guy Westgate i Rob Barsby. Choć jako grupa działają od 2015 roku, zdążyli już podbić serca miłośników awiacji na całym świecie.

Motoszybowce Grob 109b, na których latają, rozświetlają niebo całą feerią barw. Płynne, pełne wdzięku manewry i precyzja w locie to wizytówka AeroSPARX. Za dnia wykonują pokaz w formacji z akrobacjami powietrznymi, nocą błyszczą unikalnym pirotechnicznym pokazem sztucznych ogni. Olśniewają publiczność w Arabii Saudyjskiej i Nowej Zelandii, a już 4 czerwca zobaczymy ich na Świdnik Air Festival. Jesteśmy przekonani, że ten pokaz na długo zapadnie Wam w pamięci.

fot. Zdzisław Kosenko / fotozdzich.pl

Historia jak z hollywoodzkiego filmu

Swoją nazwę zawdzięcza stolicy Austrii, w której wylądował w 1982 roku, a jego dzieje mogłyby stać się pożywką dla scenariusza wartego Oskara. Na świdnickim niebie będziemy mogli podziwiać słynnego „Wiedeńczyka”.

Jego historia zaczyna się w 1966 roku. To właśnie wtedy z taśmy produkcyjnej w WSK PZL Mielec zjechał samolot An-2 w wersji transportowo-desantowej, o numerze bocznym 1G7447.

Od 1967 roku maszyna  służyła w jednostce lotnictwa wojskowego w podkrakowskich Balicach. Wiosną 1982 roku samolot wykonywał loty treningowo-operacyjne. To właśnie wtedy umożliwił latającym na nim pilotom ucieczkę z kraju.

Służący w 13. Pułku Lotnictwa Transportowego chor. Krzysztof Wasilewski postanowił dołączyć do żony przebywającej w USA. Jako wojskowy pilot i z powodu wyjazdu małżonki był jednak odsunięty od latania. Nie miał więc szans, by samodzielnie przedostać się za żelazną kurtynę. Żeby uciec potrzebował więc pomocy. W swój plan wtajemniczył chor. pil. Andrzeja Malca i chor. pil. Jerzego Czerwińskiego. Okazja do ucieczki nadarzyła się 1 kwietnia 1982 roku. Swój lot do wolności piloci An-2 rozpoczęli od międzylądowania polu pomiędzy wałami koło Czernichowa, gdzie dołączyli do nich Krzysztof Wasilewski, jego córka, a także rodziny pilotów. Dalsza podróż prowadziła przez górzyste tereny Czechosłowacji i Austrii. Była dodatkowo niebezpieczna, ponieważ samolot leciał na małej wysokości. Szczęśliwie, załodze udało się wylądować na lotnisku Wiedeń-Schwechat.

Po wylądowaniu piloci poprosili o azyl. Andrzej Malec i Jerzy Czerwiński zostali oskarżeni o porwanie samolotu wraz z członkiem załogi – chor. Bolesławem Wroną. Trafili do aresztu, a ich rodziny, Krzysztof Wasilewski i jego córka do obozu przejściowego dla uchodźców w Treiskirchen. Polskie władze starały się o deportację uciekinierów. Austriacy jednak odmówili.

13 kwietnia 1982 roku An-2 wrócił do Polski. Od tego czasu nadano mu nieformalny przydomek „Wiedeńczyk”. Słynny An-2 jeszcze przez wiele lat służył w Siłach Powietrznych. W 2013 roku, po wykonaniu około 15 tys. lotów, „Wiedeńczyk” został przekazany do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Nie dane mu było stać się muzealnym eksponatem. Odnaleźli go dwaj entuzjaści lotnictwa: Zbigniew Chłopecki i Jerzy Antonkiewicz. Maszyna była w dobrym stanie, więc mogła nadal latać i swą niezwykłą historią promować polskie lotnictwo. Powstała również Fundacji AN-2 „Wiedeńczyk”. Jej celem jest utrzymanie samolotu w dobrym stanie technicznym i pokazanie go jak najszerszej publiczności.

„Wiedeńczyk” latał już po świdnickim niebie. Po raz pierwszy publiczność Świdnik Air Festivalu miała okazję podziwiać go w 2018 roku. Teraz znów dostanie szansę, by  zabłysnąć. An-2 w zielonym malowaniu zobaczymy już 4 czerwca.

fot. www.wiedenczyk.pl

To nie pociąg. To tylko BushCat!

Słysząc dźwięk, który wydaje ta podniebna maszyna, moglibyście pomyśleć, że gdzieś w pobliżu przejeżdża rozpędzony pociąg. Kiedy jednak zaczniecie szukać wzrokiem sieci trakcyjnej, bardzo się zdziwicie. Nad wami będzie tylko niebo, a na nim limonkowy samolot. Okazuje się, że nie tylko pociągom towarzyszą charakterystyczne tony syreny kolejowej. Ten dźwięk usłyszymy także podczas przelotu samolotu BushCat. Przekonamy się o tym już w czerwcu!

Na Świdnik Air Festival, najpiękniejszym lotniczym show w Polsce, zobaczymy BushCat Demo Team. Pokazy tej drużyny wyróżnia nie tylko wyjątkowy, jak dla samolotów dźwięk, ale także dym i pirotechnika. To wszystko sprawia, że występy BushCat Demo Team pokochała publiczność w kraju i zagranicą.

Przedstawiając tę załogę warto również wspomnieć o projekcie „Budujemy Samolot”, który w 2020 roku rozpoczęli Magdalena Taczkowska i Dominik Motoła.

Przez blisko dwa lata para publikowała vlogi na kanale Budujemy Samolot na platformie YouTube, w których opowiadała o postępach prac. Za swój projekt dwukrotnie (2020 i 2021 rok) otrzymała nagrodę Błękitnego Cumulusa w największym, polskim plebiscycie lotniczym „Cumulusy”.

fot. www.facebook.com/budujemysamolot

Akrobacyjny freestyle na świdnickim niebie

Jego występy są wiązkami skomplikowanych i widowiskowych figur akrobacyjnych, którym w dzień towarzyszy kolorowy dym, a nocą iskry. Na liście lotniczych gwiazd, które zobaczymy już w czerwcu, nie zabraknie Marka Choima, pilotującego Extra 330SC.

Marek Choim swoją przygodę z występami na pokazach lotniczych rozpoczął w 2013 roku. Jego akrobacyjne popisy miała okazję wielokrotnie podziwiać polska i europejska publiczność.

Warto również wspomnieć o samolocie, który pilotuje Marek Choim. To Extra 330SC, jedna z lepszych konstrukcji akrobacyjnych na świecie. Wersja, na której lata, jest samolotem jednomiejscowym, zaprojektowanym w taki sposób, by sprostać wyzwaniom najwyższej klasy akrobacji – Unlimited. Extra wyposażona jest w wytwornicę dymu, co zwiększa atrakcyjność pokazów. Na tym jednak nie koniec, Marek Choim wykonuje także swoje ewolucje podczas lotów nocnych, krzesząc ze swej maszyny miliony iskier, a tym samym budząc zachwyt wśród oglądającej go publiczności.

fot. Kris Skowroński

Odsłaniamy pierwsze gwiazdy!

Od trzeciej edycji Świdnik Air Festival dzieli nas nieco ponad miesiąc. Pora więc zacząć odsłaniać karty i przedstawić pierwsze gwiazdy, które zobaczymy na świdnickim niebie.

Swoją nazwę zawdzięczają smokowi spod wawelskiego grodu, który pluł ogniem, choć nie ma świadków na to, że jednocześnie latał. Do Świdnika przylecą Flying Dragons Team, czyli grupa polskich pilotów latających na motoparalotniach. Ich pokaz to magiczny, podniebny spektakl złożony z pirotechniki i świateł zsynchronizowanych w rytm muzyki. Tym samym udowadniają, że nawet najmniejsze lotnicze maszyny, jakimi są motoparalotnie, potrafią stworzyć najbardziej spektakularne show.

„Dragonsów” miała już okazję podziwiać polska, europejska i azjatycka publiczność. 4 czerwca zaczarują świdniczan.

fot. Sylwia Tylkowska

Przejdź do treści